piszę, myślę, jem, kocham... czytam, patrzę, uprawiam seks... słucham, palę... jestem...

szybki numerek

środa, 01 grudnia 2010

Już wiadomo.

Asfaltowa_dziewczynka jedzie do Gdańska na BlogForum 2010

Asfaltowa_dziewczynka będzie poznawała innych blogerów, Asfaltowa_dziewczynka będzie dyskutowała, zwiedzała i się zachwycała.

A potem Asfaltowa_dziewczynka napisze  relację.

 

Tagi: BlogForum
19:50, asfaltowa_dziewczynka , szybki numerek
Link Komentarze (7) »
środa, 24 lutego 2010

 Tutaj powinna znaleźc się super-ekstra-zajebiście analityczna recenzja tej małej ksiązeczki. Ona zasługuje na iście krolewskie traktowanie. Niestety, prawa życia i prawa sesji nakazują mi schowanie laptopa na samo dno szafy i zabranie sięw końcu za naukę. Dlatego też analiza "Moskwy-Pietuszki" będzie musiala poczekać jeszcze dni kilka (albo kilkanaście) aż moje uczelniane zawirowania przestanąbyć zawirowaniami.

Czasem jedno pytanie zmienia całkowicie życie człowieka. Banalnie proste i pokazujące, ze wszystko dookoła wcale nie jest takie, jak ja to widzę.  

Czasem jedna książka sprawia, że człowiek po prostu jeszcze bardziej się utwierdza w swoich przekonaniach i poglądach. Tak było też z "Moskwą - Pietuszki". 

Po wstępie do "Moskwa-Pietuszki" byłam mile zaskoczona, po 4 stronach byłam zauroczona, po 63 - kochałam, a po przeczytaniu zaczęłam wielbić, ustawiłam ołtarzyk, palą się świeczki, a okładka jest w ramce i codziennie, po wstaniu, oddaję jej pokłony...

Bohater, utożsamiany z autorem, jedzie w podróż, kupił prezenty, idzie na dworzec, wsiada do pociągu. Ten poemat to zapis podróży , rozmyślań, rozmów ze współpasażerami. Tak naprawdę, to trudno mi opisywać tę książkę, bo jest niesamowicie specyficzna. Pełna humoru - tego inteligentnego - i trafnych spostrzeżeń o "najlepszym ze światów". Bohater ciągle pije, pije na każdej stacji, pije z każdym, kogo spotka, pije sam. I potem opowiada o swoim życiu, o swoich wizjach (pijackich wizjach), o swojej filozofii. I właśnie te monologi i dialogi pokazują, co to znaczy żyć w Rosji. Pietuszki - czyli stacja końcowa, utopia, idealne miejsce, raj nie jest dla bohatera, nie dociera do niej. Nie ogląda, nie wysiada na stacji docelowej.

Wielu mówi, ze "Moskwa - Pietuszki" to po prostu zapis jakichś tam dziwnych wizji alkoholika, ale może jest tak, ze bez alkoholu po prostu nie przeżyjemy w kraju "wiecznego uśmiechu"?? I to jest przykre...

Co ciekawe, kiedy Jerofiejew udostępnił książkę do druku, zastrzegł, ze ma kosztować 3, 62 ruble (tyle, co wtedy butelka wódki:) )

 

niedziela, 21 lutego 2010

Co roku w lutym blogowy świat obiega KREATIV BLOGGER

W zeszłym roku /jako shalava/ zostalam obdarowana przez Nuttę, Orchisss i Tośkę; w tym - przez Ka-millę

Te niewatpliwie miłe wyróznienie, ale... wyróżniając Jednych - pomijamy Drugich. Dlatego, ja nie wyrózniam nikogo, odsyłając zainteresowanych do zakładek, gdzie są wszystkie czytane przeze mnie kreatywne blogi...

wtorek, 19 stycznia 2010

Lubię tego typu książki. Nie tylko dlatego, że są dla dzieciaków i sprawiają, że jednak trochę młodzieży czyta, ale przede wszystkim dlatego, że nie wymagają ode mnie zbytniego skupienia i mogę je czytać w bezsenna noc (jak to miało miejsce przedwczoraj) jednocześnie jednym okiem czytając, drugim -  próbując zasnąć, a trzecim - tym na środku czoła - oglądając "Mistrza i Małgorzatę ( swoją drogą szkoda, ze ten - w sumie dobry - serial, TVP emituje miedzy 1.55 a 3.40 w nocy)

A oto i smaczek literacki w wykonaniu Ewy Nowak: "niewierność jest motorem napędowym ewolucji. Warto o tym pamiętać, gdyż to tłumaczy wiele zachowań mężczyzn" (s.159)

23:34, asfaltowa_dziewczynka , szybki numerek
Link Komentarze (4) »
Blog Forum Gdańsk 2010