piszę, myślę, jem, kocham... czytam, patrzę, uprawiam seks... słucham, palę... jestem...
Blog > Komentarze do wpisu

Kudłata - Dorota Berg

„Kudłata” mogłaby spokojnie posłużyć za podręcznikowy przykład literatury kobiecej i chick – litu. Dorota Berg  napisała bowiem powieść odtwórczą, opartą na motywach i schematach literatury popkulturowej. Dobrze odrobiła swoją pracę domową – widać, że czytała i Grocholę, i Szwaję.

Kudłata – dla niektórych Wiktoria - to typowa bohaterka chic-litu. Nie jest ani piękna, ani brzydka, ani mądra – ani głupia, ani młoda – ani stara. Z jednej strony nic jej nie wyróżnia spośród tysięcy 30 –parolatek w Polsce, z drugiej – każda z kobiet odnajdzie w niej coś z siebie.

Wiktoria najpierw kończy długoletni związek zakończony zdradą jej partnera, następnie wpada w jeszcze gorszy. Po kilku latach bezsensownego trwania w małżeństwie, bohaterka postanawia wziąć rozwód i zacząć żyć od nowa. I zaczyna – z dwójką dzieci, rozstępami, długami i czterema przyjaciółkami. Wiktoria buduje więc swój świat powoli i z pieczołowitością. Zdobywa pracę, wypija z przyjaciółmi hektolitry wina i wylewa tyleż samo łez. Wychowuje dzieciaki, staje się pracoholikiem, a na końcu układa sobie cudowne życie.

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy lubię bohaterkę. Raczej jest mi obojętna. Ale jedno jest pewne – miejscami jej zazdroszczę. Wszystko udaje się jej znakomicie – znajduje świetną pracę, dzieci nie przysparzają zbyt dużo kłopotów, zakochuje się. W życiu jednak jest zazwyczaj inaczej, wiele rzeczy idzie bardziej „pod górkę”. A cukierkowe zakończenie raczej denerwuje, niż wywołuje optymizm. Ale z drugiej strony, musi być tandetnie i kiczowato, bo  tego wymaga gatunek i specyficzne czytelniczki tego specyficznego nurtu.

Kudłatą” czyta się lekko i szybko. Co prawda nie przynosi nic nowego i czytelnik ma nieprzerwane wrażenie, że gdzieś to już kiedyś czytał, ale Dorota Berg dodaje do tego masę śmiechu, przyjaźni i zwykłego życia. Co prawda, do Grocholi jej daleko, ale może już za kilka lat Berg stanie się nową „Szwają”?

 


 

**********

recenzja ukazała się również na portalu DLALEJDIS.PL

czwartek, 30 grudnia 2010, asfaltowa_dziewczynka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Blog Forum Gdańsk 2010